Prezes PiS Jarosław Kaczyński po aferze z premiami dla rządu w obronie słabnącego wizerunku PiS postanowił... zaatakować własną partię. Bo tak należy rozumieć zapowiedziany na konferencji prasowej wniosek o obniżenie o jedną piątą uposażeń poselskich i senatorskich. Zostało to wsparte groźbą, że ten z członków PiS, który za obniżeniem nie zagłosuje, znajdzie się „poza polityką” (jakby i o tym prezes decydował).

Prezes mówił to kilka tygodni po tym, jak członkowie tej samej partii klaskali i krzyczeli na sali plenarnej Sejmu: „Beata, Beata”.

Artyku dost瘼ny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypr鏏uj cyfrow Wyborcz

Nieograniczony dost瘼 do serwis闚 informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazyn闚 Wyborczej