GABRIELA ŁAZARCZYK, DOMINIKA WANTUCH: Minął rok od wejścia w życie tzw. lex Szyszko. W gminach mamy 3 mln drzew mniej.

HENRYK KOWALCZYK: Od stuleci tak się gospodaruje lasami. Nasadzenia trwają, więcej drzew przybywa, niż się ich wycina, o tym się zapomina. Sam wyciąłem drzewa na swojej działce i mam piękną zieleń. To jest proces – za kilkadziesiąt lat będziemy potrzebować drzew, więc zamiast czekać, aż stare obumrze, lepiej dziś zasadzić nowe. A najlepiej od razu dwa.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej