ANITA KARWOWSKA: Kiedy rozmawialiśmy dwa miesiące temu, podkreślałeś, że nie masz powodów do protestów, bo nikt ci nie przeszkadza robić swoich rzeczy. Dziś mówisz: Polacy, dzieje się coś niezwykle niebezpiecznego. „Dobra zmiana” dotarła do WOŚP?

JERZY OWSIAK, SZEF FUNDACJI WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY: Wchodzę na wysokie tony, ponieważ zostałem wywołany. Nie lubię takiego języka, ale władza stawia organizacje pozarządowe w trudniej sytuacji i muszę reagować. Zmiany zaproponowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji spadły na nas bez zapowiedzi. Nagle dowiedziałem się od naszych prawników, że pojawił się nowy projekt zmian w ustawie o zbiórkach publicznych. Skwitowali rzecz w prostych słowach: Jurek, szykuje się nieprawdopodobny zamach na działalność organizacji pozarządowych.

Według tych planów, jeśli minister uzna, że wskazany w zgłoszeniu cel byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub naruszał ważny interes publiczny, może zablokować zbiórkę.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej