W sprawach polityki historycznej, relacji z Izraelem i z Żydami, z Ukrainą, a nawet z USA nie będzie powrotu do stanu sprzed 26 stycznia, kiedy to PiS, Kukiz’15 i PSL przegłosowały zmiany ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Zbyt wiele padło słów i przywołano demonów, by uznać, że będzie business as usual. Tym bardziej że na szczytach władzy obowiązuje rozkaz: ani kroku wstecz.

Sytuacji nie naprawi ani nowela zgłoszona przez Platformę Obywatelską (generalnie słuszna, lecz PiS jej oczywiście nie poprze), ani skarga prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego.

Pozostało 99% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej