Ponad tydzień czekaliśmy na wyjaśnienia prof. Wiesława Biniendy i Antoniego Macierewicza w sprawie najnowszych odkryć rządowej podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej.

Przełomowy wybuch ludzi Antoniego Macierewicza

W piątek, 2 lutego, opublikowała ona komunikat: „Przełom w sprawie śmierci Prezydenta Polski w Rosji w 2010 r.: Uznany brytyjski ekspert stwierdził, że doszło do wewnętrznej eksplozji”. To Frank Taylor, który jedynie na podstawie analizy zdjęć z miejsca katastrofy Tu-154 i materiałów podkomisji doszedł do wniosku, że przyczyną tragedii były dwa wybuchy: w lewym skrzydle i w kadłubie samolotu.

Podkomisja poszła o krok dalej i zachęcała do szukania „więcej informacji” i kontaktu z „przewodniczącym Podkomisji d/s Ponownego Badania Wypadku Lotniczego katastrofy Smoleńskiej Panem Antonim Macierewiczem, Klonowa 1, 00-909 Warszawa, lub wiceprzewodniczącym Podkomisji prof. Wiesławem Biniendą”. Adres mailowy i numer telefonu w USA był tylko jeden – do prof. Biniendy.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej