U Gombrowicza gęba to maska narzucana przez społeczeństwo jednostkom, to stereotypy, zachowania, wierzenia, które wkładamy jak maskę. U Kurskiego to telewizja narzuca narodowi maskę. I to w czasie, gdy trwa nieprzyjemna dla nas międzynarodowa debata o Holocauście i roli Polaków w wydawaniu Żydów.

W ostatni weekend na antenie TVP Info ks. Henryk Zieliński, naczelny tygodnika „Idziemy”, w programie „Salon dziennikarski” wyznał, że „to, co zrobiła ambasador Izraela, powoduje, że trudno mi będzie patrzeć z życzliwością i sympatią na Żydów”. Chodziło o panią ambasador Izraela Annę Azari, która w czasie obchodów 73. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz powiedziała, że rząd Izraela odrzuca nowelizację ustawy o IPN-ie, bo jest „traktowana jako możliwość kary dla świadectw ocalałych z Zagłady”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej