Na początku marca rozpoczną się pierwsze rozprawy „dezubekizacyjne”. Tysiące emerytowanych funkcjonariuszy służb specjalnych, policji i innych formacji mundurowych od 1 października ma obniżoną emeryturę do nawet 850 zł netto. Pieniądze zabrano zarówno tym, którzy pracowali tylko w PRL, jak i osobom, które przeszły weryfikację i służyły wolnej Polsce po 1990 roku.

Wszystko za sprawą ustawy, którą przeforsował w parlamencie ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Funkcjonariusze uważają, że zostali skrzywdzeni i zamierzają walczyć o sprawiedliwość w sądzie. Już 5 tys. spraw czeka na rozpatrzenie, a 20 tys. kolejnych odwołań jest w Zakładzie Emerytalnym MSWiA. Jeśli Zakład nie wycofa się z obniżki świadczeń, te sprawy również rozpatrzy sąd. Będziemy więc mieli ponad 25 tys. procesów.

Pozwy za dezubekizację

Jakie argumenty będą przedstawiać przed sądami ofiary dezubekizacji?

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej