Z Severem Plockerem rozmawia Paweł Smoleński

Sever Plocker – publicysta i dziennikarz izraelski polskiego pochodzenia, wicenaczelny dziennika „Yediot Ahronot”.

Paweł Smoleński: Takiej awantury między Polską a Izraelem jak ta o nową ustawę o IPN nie było od lat.

Sever Plocker: Z pewnością nie było od odzyskania przez Polskę niepodległości w 1989 r., a może nawet od antysemickiej hecy Gomułki i Moczara z Marca ’68.

– Kto zaczął?

– Polski rząd, który taką ustawę przeprowadza przez parlament. Rząd, powtórzę, ale nie Polacy. Zresztą w Izraelu wiedzą to wszyscy.

My, Izraelczycy, jesteśmy po prostu zdziwieni. Przecież tu nikt nie używał sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”, bo kto jak kto, ale Żydzi wiedzą, kto wymyślił ostateczne rozwiązanie, Treblinkę, i kto stał na wieżyczkach strażniczych. Nawet te dzieciaki, które jeżdżą do Polski składać hołd zamordowanym w obozach, wiedzą, że jadą do obozów nazistowskich, niemieckich. Mogli o „polskich obozach” mówić jacyś Marsjanie, Europejczycy lub Amerykanie, ale nie Izraelczycy.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej