Stwierdzam, że liczni członkowie narodu polskiego ponoszą współodpowiedzialność za niektóre popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie. Działo się tak w Jedwabnem, gdzie członkowie narodu polskiego wymordowali 10 lipca 1941 r. swych żydowskich sąsiadów, i w licznych wypadkach, gdy członkowie narodu polskiego denuncjowali bądź mordowali ukrywających się przed niemieckimi władzami okupacyjnymi Żydów. Stwierdzenie to może stanowić przestępstwo w rozumieniu nowelizowanej ustawy o IPN. Zastrzegam, że nie przypisuję odpowiedzialności za te zbrodnie narodowi polskiemu w całości, bowiem jedynie jednostki, a nie narody, mogą ponosić odpowiedzialność za dokonane czyny. Narody wszelako są moralnie odpowiedzialne za to, jak czyny te pamiętają.

CZYTAJ TEŻ: Kryzys w stosunkach polsko-izraelskich. Chodzi o ustawę o IPN

Stwierdzam, że państwo polskie popełniło zbrodnię przeciw pokojowi, uczestnicząc w sierpniu 1968 r. w zbrojnej inwazji w Czechosłowacji, oraz zbrodnie przeciw ludzkości, strzelając w czerwcu 1956 r. w Poznaniu, oraz w grudniu 1970 r. w Gdańsku i Szczecinie do uczestników demonstracji protestacyjnych. Stwierdzenie to może stanowić przestępstwo w rozumieniu nowelizowanej ustawy o IPN. Zastrzegam, że przypisuję odpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez państwo niesuwerenne i niedemokratyczne, bowiem państwa są zawsze odpowiedzialne za swoje czyny. Narody zaś są moralnie odpowiedzialne za to, jak czyny te pamiętają.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej