PiS odżegnuje się od neonazistów z Dumy i Nowoczesności pokazanych w TVN podczas świętowania urodzin Hitlera. Ale zapewnienia, że partia Kaczyńskiego nie odpowiada za odradzanie się i długotrwałą bezkarność neonazizmu w Polsce, to jedynie ćwierć prawdy.

Choć żaden polityk PiS nie wyraża aprobaty dla hitleryzmu, to jednak istnieją silne związki ideowe i organizacyjne między środowiskami neonazistowskimi a Ruchem Narodowym, ONR i wszechpolakami. A narodowców i oenerowców PiS traktuje z sympatią, niemal jak młodszych braci w wierze, czasem tylko zbyt zapalczywych.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej