Sondaże wyborcze z ostatnich miesięcy układały się w przygnębiający wzór: PiS-owi rośnie, opozycji parlamentarnej spada, ta poza parlamentem ciągle odbija się od progu. Jeśli nie popiera się „dobrej zmiany”, można tylko załamać ręce.

Trochę inny obraz wyłania się z trzech sondaży Ipsos przeprowadzonych na zlecenie OKO.press. Portal zapytał respondentów nie tylko o preferencje partyjne, ale także o to, w jaką organizację społeczną gotowi byliby się zaangażować, oraz o stosunek do obecnej ustawy o warunkach przerywania ciąży. Całość układa się w bardzo interesujący obraz. Widać na nim, że dotychczasowe polaryzacje i podziały w polskiej polityce wcale nie są oczywiste i dane raz na zawsze, a pozornie zabetonowana przez hegemonię PiS-u scena polityczna może się do następnych wyborów gwałtownie przemeblować.

Podzielmy się z sensem

W pytaniu o preferencje partyjne zaskoczenia nie ma: znów 43 proc. dla PiS-u, PO poniżej 20, Nowoczesna na granicy progu. Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej, gdy ankietowani dostają trochę inny wybór: obok PiS-u staje z jednej strony zjednoczona opozycja parlamentarna (PO, Nowoczesna, PSL) wspólnie z SLD oraz „lewicowa alternatywa” – sojusz Razem, Nowackiej i Biedronia, ruchów miejskich, Zielonych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej