Starsze pokolenie to pamięta. Krzysztof Cugowski śpiewał przed laty: „Bo po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój”. No, niby prawda, ale nie całkiem pasuje do obozu rządzącego po burzy rekonstrukcji. Do spokoju po dymisji Macierewicza muszą się wzajemnie przekonywać publicyści „zaangażowani” z tygodnika „Do Rzeczy”.

Pierwszy z analityków, Wojciech Wybranowski, przekonuje, że „usunięcie Macierewicza z rządu planowane było od dawna”, ale jakoś nie szło, bo „wciąż pojawiały się problemy”.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej