Jestem oburzona tym, co się wydarzyło w Sejmie. To skandal, jak zachowała się opozycja, PO i Nowoczesna. Katarzyna Lubnauer, która głosi hasła wolności dla kobiet, praw kobiet, straciła w moich oczach wszystko. Nie potrafiła zapanować nad swoim klubem. Woli się koncentrować na swoich relacjach z Ryszardem Petru: czy Petru ma gorszy, czy lepszy grudzień, kto jest liderem, a kto przywódcą. Po owocach ich poznacie i właśnie to się dzieje. Przez opozycję obywatelski projekt Ratujmy Kobiety trafił do kosza. Na nic płomienna przemowa Barbary Nowackiej.

A jak się zachowuje PO, te panie, które się wpisywały w "czarny protest"? Okazało się, że nie mają kobietom nic do zaoferowania. Czy to lenistwo umysłowe? O co tu chodzi?

Projekt "Ratujmy Kobiety" nie przeszedł...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej