Aż trudno uwierzyć, że ci, którzy dziś miotają wobec opozycji oskarżenia o „targowicy”, a nawet „totalnej targowicy”, która „przyjęła sobie za obowiązek źle mówić o swojej ojczyźnie”; ci, którzy zarzucają opozycji, że wykorzystuje „ulicę i zagranicę”, by walczyć z PiS, ledwie pięć lat temu sami prosili instytucje europejskie o nacisk na polskie władze, oskarżając je o zamach na wolność słowa.

Tak było. Oto fakty.

Ojciec Rydzyk dokumentów pokazać nie chce

Jest rok 2012, rządzi koalicja PO-PSL. TV Trwam należąca do Lux Veritatis – fundacji założonej w 1998 r. przez redemptorystów Jana Króla i Tadeusza Rydzyka – nie dostaje od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji koncesji na nadawanie na multipleksie naziemnego kanału cyfrowego. Rada ma zastrzeżenia w sprawie finansowania stacji, a ojciec Rydzyk nie dostarczył przekonujących dokumentów, że pieniądze na funkcjonowanie kanału są zabezpieczone.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej