Przepraszam, że zacytuję hejterkę, ale muszę. Posłanka Krystyna Pawłowicz podczas dyskusji nad budżetem dla Rzecznika Praw Obywatelskich zarzuciła, że Adam Bodnar „nie wykonuje swoich konstytucyjnych kompetencji” i jest rzecznikiem „środowisk patologicznych obyczajowo, zdrowotnie i seksualnie". – Rozbudowuje swoją aktywność głównie w tym kierunku, ogranicza prawa obywatelskie i nie chroni praw obywatelskich. 

Misja posłanki jest dość oczywista: upokorzyć Bodnara, a przy tym zohydzić samą instytucję RPO.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej