Czy panu prezesowi znudziło się rządzenie z Nowogrodzkiej?

Czy tego miłośnika zwierząt nie irytuje, że rozpoczął się sezon polowania na łosie? Przez 16 lat łosie były bezpieczne, a teraz minister Szyszko zniósł zakaz i kulka w łeb.

Czy pan prezes nie czuje się poirytowany tym, co się dzieje w rządzie? Brakiem decyzji pani premier w rozstrzyganiu różnych sporów, bo jak twierdzą wiewiórki, jak coś się dzieje złego między ministrami, to od razu biegną na Nowogrodzką. Czy pana prezesa nie wkurza to, co wyprawia minister Macierewicz? Ostatnio postanowił wydać 2,6 mld zł na strzelnice w całej Polsce. I ciepło ubrać naszych chłopców „terytorialsów”, kupując im bluzy za prawie 4 mln zł.

Gdyby pan prezes, i tak już zwany premierem, zajął fotel pani premier, może byłby witany przez pana prezydenta z godnością? Bo czy uchodzi, żeby tylko minister, choćby prezydencki, witał prezesa?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej