Ze zdumieniem przeczytałem wczorajszy artykuł Dominiki Wielowieyskiej na temat nadużywania symboli. Autorka zarzuca głodującym od ponad 230 godzin lekarzom i pracownikom ochrony zdrowia, że nie dostosowali formy protestu do jego treści. Czy walka o konstytucyjnie zagwarantowane prawo do ochrony zdrowia to banał niegodny głodówki?

W tej zaskakującej opinii wymieszała Wielowieyska kwestię użycia znaku Polski Walczącej z protestem środowiska medycznego. Pani redaktor nie raczyła zapoznać się z postulatami głodujących. Nie przeszkodziło to jej pouczyć...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej