To te same nazwiska, które prezydent otrzymał w sierpniu. Wśród nich o drugą gwiazdkę generalską ubiega się gen. Krzysztof Motacki, którego Onet oskarżył o ukończenie kursu GRU – wywiadu Armii Radzieckiej. Nieoficjalnie osoby zbliżone do Pałacu Prezydenckiego mówią, że 11 listopada dojdzie do skandalu i nominacje mogą się znów nie odbyć.

– Nie ustały przyczyny, dla których prezydent nie nominował generałów w sierpniu – mówi nam jeden z polityków z otoczenia Andrzeja Dudy. – W takich warunkach przyjęcie kandydatur ministra uznane zostałoby powszechnie za kapitulację – dodaje. A na tak prestiżową porażkę prezydent nie może sobie pozwolić.

Prezydent, polityczny podopieczny, który...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.