Dawno temu Platforma Obywatelska urządziła prawybory na kandydata na prezydenta. Wystartowali Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski. Rywalizacja była autentyczna. Panowie nie oszczędzali się wzajemnie. Do Radia TOK FM przyszedł Paweł Poncyljusz, wówczas polityk PiS, którego zapytałam: - Kto jest lepszy? Komorowski czy Sikorski?

- Raczej Komorowski - odparł Poncyljusz, ale zaraz się zreflektował: - Nie, nie, chwileczkę, obaj są beznadziejni. Najlepszy jest Lech Kaczyński.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej