Agnieszka Kublik, Monika Olejnik: Będą wybory?

Jarosław Kaczyński: Myślę, że nie.

Mówi Pan to bez przekonania.

- Tak sądzę, ja nie wiem tego na pewno. Może zadzwoni mój brat i powie: dość was mam, rozwiązuję was.

Pan by się cieszył, gdyby były teraz wybory?

- Czy ja wyglądam na człowieka nienormalnego? Dwie kampanie za nami, kampania wyborcza to jest straszliwy wysiłek, takie małe piekło. Trzeba być nienormalnym, żeby chcieć tego znowu. Normalny człowiek, jak ma raz na cztery lata kampanię, to mu całkiem wystarcza.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej