Niech nikt nie ma złudzeń: prezydenckie projekty ustaw sądowniczych nie są ani na jotę bardziej zgodne z konstytucją niż zawetowane przez Andrzeja Dudę projekty PiS-owskie. Jeśli ktoś woli łamanie konstytucji przez Dudę od łamania jej przez Zbigniewa Ziobrę – to jest to kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje. Jeśli jednak uznamy, że łamanie konstytucji jest karygodne bez względu na osobę winnego, to projekty „strażnika konstytucji” muszą zostać wrzucone do kosza. A opozycja, odrzuciwszy bezczelne sugestie ekspresowej zmiany konstytucji dla utorowania drogi dla projektów prezydenckich („Zapraszam na konsultacje na 16...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.