Partia Jarosława Kaczyńskiego wykorzystuje charakterystyczny dla wszystkich populizmów antyelitarny język, podział na „nas” i na „nich”. Skutecznie rozgrywa podział między reprezentowaną rzekomo przez siebie większością a „postkomunistycznymi elitami” i ich klientelą. Ten podział od 2015 r. coraz silniej określa scenę polityczną. Jak zauważył niedawno w „Polsce The Times” Witold Głowacki, liberalne centrum dość skutecznie zepchnięte zostało do „klasowego getta byłych elit”.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej