Mowy pełnej niechęci do wolności gospodarczej i własności prywatnej nie można lekceważyć, bo jeśli zdominuje debatę publiczną, może poprowadzić kraj w stronę zwiększania roli polityków w gospodarce, a więc w stronę socjalizmu. Tym gorszy jest antykapitalistyczny język, gdy używa go człowiek z tytułem profesorskim, ktoś, czyje prace wykorzystywane są w propagandzie zakłamywania polskiej rzeczywistości przez osoby skrajnie cyniczne lub ogłupione.

Prace prof. Witolda Kieżuna nie zasługiwałyby na uwagę, gdyby były czymś odosobnionym. Niestety, jego książka „Patologia transformacji” z 2012 r. jest przez bardziej radykalnych antyliberałów traktowana jak Biblia, a sam autor uznawany przez nich za ideologicznego guru. Jego artykuły były i są w ostatnich latach zamieszczane i wychwalane na pozornie...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.