Dziennikarz: Jak pan wytłumaczy, że billboardową kampanię dezawuowania sądów w społeczeństwie powierzono doradcom do spraw wizerunku pani premier?

Przedstawiciel: Bo mają sukcesy, udało im się wykreować coś z niczego, to powinni potrafić i na odwrót.

Dziennikarz: Dyskredytuje pan sędziów, przypisując im zdarzenia, które nie miały miejsca. Jak pan łączy swoją rolę z działalnością w Reducie Dobrego Imienia – Polskiej Lidze Przeciwko Zniesławieniom?

Przedstawiciel: Jeśli przeciwdziałałem zniesławieniom, to wiem, jak się zniesławia, a na moim stanowisku potrzebni są ludzie doświadczeni.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej