Stanisław Aronson, rocznik 1925, wychował się w Łodzi, był żołnierzem Kedywu Armii Krajowej odznaczanym za męstwo. Był świadkiem i ofiarą hitlerowskich i sowieckich zbrodni na polskiej ziemi.

Sowieckiej okupacji doświadczył we Lwowie, rodzinę stracił w Zagładzie, bił się w powstaniu warszawskim, po wojnie wstąpił do antykomunistycznego podziemia, służył w armii Andersa, po emigracji do Palestyny walczył o niepodległość Izraela.

Dziś, w wieku 92 lat, toczy ostatnią bitwę – o to, by jego polscy rodacy pamiętali wydarzenia XX wieku tak, jak naprawdę przebiegały, bez złudzeń i mitów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej