Drodzy Czytelnicy, z tą nieznośną polityką postaram się dla Was zmagać co poniedziałek. Dlatego że jeśli nie interesujesz się polityką i nie chcesz się nią zajmować, to bądź pewien, że prędzej czy później ona zajmie się Tobą.

Wmawia, że mimo braku jakiekolwiek wysiłku z polskiej strony sukces mamy gwarantowany. Wystarczy wszystkich w Unii poobrażać i „odzyskamy podmiotowość”. I chyba Polacy chcą to wierzyć, mimo że to oczywiste kłamstwo.

Dlaczego uważam, że polityka PiS jest wtórna wobec postaw naszego społeczeństwa? Bo widzę sondaże.

Samiśmy nie chcieli gimnazjów i sześciolatków w szkołach

PiS - zgodnie z wolą większości Polaków - cofnął obowiązek szkolny dla sześciolatków i zlikwidował gimnazja. Dlaczego? Bo twierdzi, że dzieci powinny mieć dłuższe dzieciństwo, nie należy męczyć rodziców, którzy musieliby się trochę bardziej wysilić i pochodzić wokół edukacji swoich dzieci. A gimnazja zmuszają młodych ludzi do zmiany środowiska, wyrywają ze starego otoczenia i wrzucają w nowe. To też męczące i stresujące.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej