Oczywiście podziękowania należą się Unii Europejskiej, która przyjęła dyrektywę zmierzającą do ograniczenia ilości zużywanego przez konsumentów plastiku, i w tym przypadku PiS potraktował ją poważnie. Być może dlatego, że gwarantuje dodatkowe wpływy do budżetu.

Czy sprawa jest błaha niczym balonik reklamówki na wietrze...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.