- Mariusz Błaszczak stwierdził u Tadeusza Rydzyka, że jego zdaniem Polska może się od Niemiec domagać biliona dolarów odszkodowań za straty wojenne.

Nie polemizuję. Każdy ma prawo domagać się tego, co mu się jego zdaniem należy. Jeśli wiceprezes PiS i szef MSWiA umie sprawić, by Niemcy nam wypłacili ten bilion, to super. Panie Mariuszu, w tej sprawie trzymam za pana kciuki. Jeśli się uda, rząd będzie mógł przez dekadę wydawać, nie pobierając podatków.

Jak Mariusz Błaszczak chce ten cel osiągnąć, nie mam zielonego pojęcia. Ale głowa mnie o to nie boli. To ból głowy władzy. Jeżeli Polska mogłaby coś ugrać, ale rząd tego nie umie osiągnąć, to z czysto patriotycznych pobudek powinien się podać do dymisji. Liczę, że po takim oświadczeniu ministra PiS tę kwotę uzyska – powiedzmy w ciągu roku – albo uzna swoją szkodliwą dla Polski nieudolność i odejdzie, by nie szkodzić ojczyźnie. To proste.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej