PRZECZYTAJ TAKŻE: Macron nie traci rezonu. I wygra. To będzie poważna dyplomatyczna porażka rządu PiS, której nie będzie się już dało zakrzyczeć

Na pytania o coraz bardziej widoczny kryzys w stosunkach z Niemcami czy Francją minister Waszczykowski przez ponad rok urzędowania odpowiadał, że jest ze swoimi kolegami z Paryża i Berlina w stałym kontakcie i utrzymuje z nimi jak najlepsze relacje. Gdy ministrowie odwoływali wizyty, zapewniał, że tylko je przekładają. Pytania o izolację Polski zbywał śmiechem. A gdy kilka miesięcy temu, jeszcze podczas kampanii prezydenckiej, Emmanuel Macron zrównywał Jarosława Kaczyńskiego z Marine Le Pen, swoją rywalką ze skrajnie prawicowego Frontu Narodowego, oraz z Putinem i Erdoganem - domagał się od niego wyjaśnień. Prośby tej nie dało się skutecznie przekazać. Polska przez prawie rok nie miała w Paryżu ambasadora.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej