Kilkudziesięciu szefów firm zajmujących się rozwijaniem sztucznej inteligencji wystosowało do ONZ apel o zakaz tworzenia broni autonomicznej. Chcą zapobiec wyścigowi zbrojeń, który może okazać się katastrofalny w skutkach. Autorzy, w tym Elon Musk, szef Tesli produkującej elektryczne samochody i firmy kosmicznej SpaceX, przestrzegają przed rozwojem broni wyposażonej w sztuczną inteligencję, która może prowadzić do militarnej rewolucji.

Taka broń w rękach dyktatorów i kryminalistów będzie idealnym narzędziem do siania terroru wśród cywilów. Jak każde urządzenie działające w sieci, może zostać zhakowana i wykorzystana do zbrodniczych celów. Największe tuzy branży nowych technologii przestrzegają: nie zostało nam dużo czasu, niedługo puszka Pandory zostanie na oścież otworzona i nic już nas nie uchroni. Trzeba działać teraz!

W XXI w. konflikt zbrojny, w którym naprzeciw siebie stają wielomilionowe armie, mieszkańcy Północy oglądają jedynie w hollywoodzkich filmach. Media podają informacje o wojnie gdzieś w Afryce, gdzieś na wschodzie Europy, nie dotykają one jednak „cywilizowanych” Europejczyków. Lata po II wojnie światowej to czas iluzji, której ulegają mieszkańcy naszego kontynentu: że przemoc rządzi zacofanymi społeczeństwami, bo my już odrobiliśmy lekcję z okrucieństwa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej