Na bogato (no, umówmy się – bardzo bogato) żenił w ubiegłym roku swego syna miliarder Michaił Gucerijew. Tatuś robi w ropie i nieruchomościach, więc stać go było na zaproszenie do bezwstydnie drogiej moskiewskiej restauracji Safisa 600 gości. I na to, by do tańca i kotleta śpiewał cały gwiazdozbiór. Wyceniany na 2,5 mld dol. właściciel pól naftowych, złóż węglowych, centrów handlowych, biznesów bankowych, radiostacji i redakcji ściągnął do Rosji Jennifer Lopez, Beyonce, Patricię Kaas, Stinga, Enrique Iglesiasa.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej