Dlaczego prezydent Andrzej Duda zawetował ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym? Nie, wcale nie dlatego, że „nie ma u nas tradycji, żeby prokurator generalny w jakikolwiek sposób mógł ingerować w pracę Sądu Najwyższego, nie wspomnę już o sędziach”. Nie przez brak konsultacji społecznych ani przez to, że reforma „nie zwiększy bezpieczeństwa i sprawiedliwości”. To tylko pozory.

Tak naprawdę stoi za tym #astroturfing.

*

Nic się nie dzieje spontanicznie – od tygodnia alarmują prawicowe media, przedstawiając falę manifestacji, która przetoczyła się przez Polskę w proteście przeciw próbie zniesienia niezawisłości sądów. „Jak wytłumaczyć profesjonalne zaopatrzenie demonstrantów i oklejenie miejsc reklamowych w Warszawie plakatami z hasłami opozycji? Rzeczywiście, spontaniczność pełną parą!”, ironizuje wPolityce.pl. A portal Prostozmostu.pl wali prosto z mostu: „Rzekomo spontaniczny zryw społeczny jakim jest fala demonstracji w związku z reformą Sądu Najwyższego okazuje się, wbrew pozorom, wcale nieprzypadkowa. Wszystko sponsorowane jest zza kulis m. in. przez Georgea Sorosa, finansistę żydowskiego pochodzenia”. (pisownia oryginalna).

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej