Piotr Andrzejewski, członek Trybunału Stanu, były senator PiS: Tylko wielkiemu miłosierdziu tych, którzy rządzą, Jarosława Kaczyńskiego i chęci utrzymania stabilnego państwa i prawa w Polsce zawdzięczamy, że ta grupa, która może nosić charakter zorganizowanej grupy przestępczej, nie jest postawiona w stan oskarżenia.

Warszawa, chwilę później, mównica sejmowa.

Jarosław Kaczyński: Zamordowaliście go!

Warszawa, chwilę później, Pałac Prezydencki.

Minister niesprawiedliwości: Panie prezydencie, ja tu z taką koleżeńską prośbą. Z tego, co mówią koledzy, niedługo będę potrzebował mnogo wolnych cel. Może by pan prezydent ułaskawił trochę kryminalistów, żeby w więzieniach zwolnić miejsca dla tych, co pana wieczorem niepokoją?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej