W weekend przeciwko tej ustawie protestowało kilkadziesiąt tysięcy osób w kilkunastu miastach Polski. A jutro w Brukseli w gronie komisarzy UE o ustawach demontujących niezależne sądownictwo w Polsce będzie mówił Frans Timmermans, wiceszef Komisji Europejskiej.

Eksperci unijni nie wykluczają, że część zmian w sądownictwie, które planuje PiS, może być piętnowana nie tylko w ramach „postępowania na rzecz praworządności”. Sprawdzają, czy możliwe są też zwykłe procedury dyscyplinujące, co mogłoby grozić pozwaniem Polski przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej