Dziennikarz: Panie prezesie, czego pan się spodziewa po wizycie Dobrego Donalda w Polsce?


Prezes: Nas obu, władców Polski i Ameryki, wiele łączy. Pan prezydent Dobry Donald ma już swoje drapacze chmur, a my dopiero budujemy swój przy ul. Srebrnej. Władza o wiele lepiej czuje się w chmurach niż na ziemi. Zatem chcemy czerpać z doświadczeń naszego amerykańskiego kolegi.


Warszawa, dzień wizyty Dobrego Donalda, plac Krasińskich.


Spontanicznie reagujący tłum miłośników władzy w chmurach: Komuniści i złodzieje, obcy won, wszyscy won do Brukseli, precz z Wałęsą, wina Tuska, won, won, won!!!!!! Precz z komuną.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej