Michał Danielewski: Kontrmanifestacje wobec miesięcznic pogłębiają problem. W smoleńskim błocie można tylko przegrać

Trzeba odpuścić PiS-owi starcie, którego nie można politycznie wygrać” – pisze Michał Danielewski przed kolejną kontrmiesięcznicą Obywateli RP. Uważa, że kontrmiesięcznice nie są skuteczną bronią, nie obniżą poparcia dla PiS-u, nie nabiją poparcia opozycji.

Może. Ale nie o to w nich chodzi. Skuteczność nie zawsze jest najważniejsza. Czasem chodzi o moralną powinność sprzeciwu. Gdy w latach 80. wychodziliśmy na ulice (aktywiści Obywateli RP są z tych, którzy wtedy wychodzili), nie liczyliśmy na to, że władza się przestraszy i z powrotem pozwoli działać „Solidarności”. Dawaliśmy po prostu świadectwo sprzeciwu. Chcieliśmy go pokazać władzy. I podtrzymać na duchu tych, którzy bali się wyjść na ulice. Albo sądzili, że to nic nie da.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej