Przemówienie prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie odwoływało się przede wszystkim do dumy narodowej Polaków. W mniejszym zaś stopniu rysowało wizję polityki zagranicznej Ameryki, choć to ten wymiar zapowiadali wcześniej kluczowi doradcy Trumpa.

Trump oddał wielki hołd polskiej tradycji walk o wolność i niepodległość, jednak jego opowieść o polskiej historii była wyraźnie bliska polityce historycznej obecnych władz naszego kraju. Musiała tej władzy dać satysfakcję.

Polskie daty według Trumpa: bez 1989 roku

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej