Stephan Richter – ur. w 1959 r., redaktor naczelny serwisu The Globalist, wieloletni niemiecki korespondent w Waszyngtonie

Demokraci i Republikanie w rzadkim przejawie jedności narodowej dostali bzika na punkcie Rosji. Niestety, mają go z mylnych przyczyn i zaglądają w niewłaściwe miejsca.

Demokraci skupiają się na wyborach. Tłumaczą, że kraj funkcjonował znakomicie do chwili, kiedy Putinowi udało się za pomocą fake newsów i hakerów zapchać urny wyborcze głosami na korzyść Donalda Trumpa.
Republikanie chronią oskarżonego o konszachty z Rosjanami prezydenta, więc wbrew swojemu DNA przekształcili się w grupę pozbawionych kręgosłupa „rozumiejących” Rosję. I wyglądają na bardzo zaskoczonych pełzającą rusyfikacją ich ukochanej Ameryki – chociaż już od dziesięcioleci mieli ją tuż przed oczami.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej