A już się tak dobrze powodziło Platformie. Stosując niezliczone brudne chwyty i manipulacje, zaczęła odzyskiwać utraconą pozycję. Na szczęście w tym momencie zatrąbił na alarm niezrównany analityk Stanisław Janecki i w paru błyskotliwych zdaniach wyjaśnił w tygodniku „wSieci” zasady tej paskudnej gry. Niestety, zamiast uspokoić „swoich” wywołał w ich szeregach panikę.

„Totalna opozycja chce nie tylko pozbawienia PiS władzy, lecz także unicestwienia tej partii i odwetu na jej działaczach i politykach”. Brzmi to apokaliptycznie. Co oznacza „unicestwienie partii”? Będzie ono fizyczne czy jakieś inne? Długoletnie więzienie dla 5 711 671 działaczy i zwolenników, którzy na PiS nieopatrznie głosowali? Przepędzenie na Białoruś? Autor nie chce zdradzić, choć daje do zrozumienia, że wie jeszcze więcej, niż napisał. Bo techniki stosowane przez PO prześwietlił na wylot.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej