Prezes Jarosław Kaczyński powiedział w sobotę, że PiS przywraca pluralizm w mediach.

To nieprawda. PiS dostał do rąk bardzo drogą zabawkę o nazwie TVP. I już ją zepsuł. A niezależne od władzy media prywatne partia chce pognębić finansowo.

Zły dziennikarz krytykuje PiS, dobry - chwali

TVP stała się tubą propagandową rządu. Kaczyński uznał, że w ten sposób jego partia „częściowo” przywróciła pluralizm na rynku medialnym, i zamierza go dalej przywracać.

Jak? Jednym ze sposobów jest uderzenie w finanse mediów niezależnych od władzy, np. zakaz reklamowania się spółek skarbu państwa. Ale nie tylko. Ostatnio fiskus zażądał od TVN zapłacenia dodatkowego podatku. Nie przesądzając o tym, kto w tym sporze podatkowym ma rację, o jednym trzeba pamiętać: rząd chce podporządkować sobie sądy. Spółka odwołująca się od decyzji fiskusa może trafić na sędziego zależnego od władzy. Dobry straszak: będziecie grzeczni, to potraktujemy was ulgowo.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej