Czytałem wywiad z doktorem Zbigniewem Karaczunem z przerażeniem. Trzy miliony drzew wyciętych na podstawie lex Szyszko oznacza, że nasz kraj dotknęła katastrofa. Przypuszczam zresztą, że te szacunki są zaniżone, gdyż do wielu wyciętych drzew nikt nie dotarł.

Masakra, której dokonano, ugodziła w ogół obywateli, bo od tego, ile mamy drzew i jakiej jakości, zależą nasze zdrowie i życie. Szczególnie właśnie tych drzew, które są tuż obok nas. I ma rację dr Karaczun, że będzie się nam to odbijać czkawką jeszcze przez lata.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej