Prof. Jan Grabowski, historyk wykładający na Uniwersytecie w Ottawie, został zaatakowany przez założoną w 2013 r. fundację Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom, która zarzuciła mu, że „szkaluje Naród Polski” i nie przyjmuje „postawy godnej pracownika naukowego, która polega na służbie prawdzie". Grabowskiego w wysłanym między innymi do jego kanadyjskiej uczelni liście nazwano „rozsadnikiem kłamstwa w życiu publicznym i naukowym". Naukowcom nie spodobały się publikacje profesora na temat II wojny światowej, w tym jego stanowisko wobec wydarzeń w Jedwabnem czy pogromu kieleckiego, a przede wszystkim – otwarte mówienie o roli Polaków w zagładzie Żydów.

Profesora Grabowskiego wzięło w obronę współzakładane przez niego Centrum Badań nad Zagładą Żydów przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Dziś list otwarty do Uniwersytetu w Ottawie wystosowali historycy z całego świata. Poniżej zamieszczamy jego treść:

List do Kanclerza Uniwersytetu w Ottawie

19 czerwca 2017

Wielce Szanowny Pan

Calin Rovinescu

Kanclerz Uniwersytetu w Ottawie

My, niżej podpisani badacze ery Holokaustu, II wojny światowej, historii współczesnej i innych, ściśle z tym związanych dyscyplin, chcielibyśmy wyrazić nasze zdecydowane poparcie dla prof. Jana Grabowskiego, którego większość spośród nas zna z pracy zawodowej i osobiście od wielu lat. Możemy zaświadczyć, że jest on uczonym o nieposzlakowanej uczciwości zawodowej i osobistej. Jego działalność naukowa spełnia najwyższe standardy badań i publikacji, za co zyskał powszechnie uznanie w świecie akademickim, a także otrzymał wyróżnienia i nagrody.

Wkład profesora Grabowskiego w poznanie przebiegu Holokaustu w Polsce, w tym zwłaszcza w poznanie relacji między Polakami i ich żydowskimi sąsiadami w owym czasie, zajmuje centralne miejsce w dyskusjach naukowych nad tymi tematami. Grabowski podszedł wielopłaszczyznowo w swoich dążeniach do zrozumienia zachowań Polaków w czasie Holokaustu, starając się pojąć pełen zakres zachowań, od ratowania po branie udziału w morderstwach. Wyniki jego badań wykazały, że istotna część Polaków była zaangażowana w prześladowanie Żydów, a zjawisko to musi być rozumiane w kontekście społeczeństwa polskiego oraz okupacji niemieckiej w trakcie II wojny światowej. Ponadto on sam i inni uczeni wykazali, co poświadczyły liczne relacje tych, którzy przeżyli, i tych, którzy ratowali, że pomaganie Żydom w czasie wojny w Polsce spotykało się z powszechną obojętnością, a często nawet z wrogością. Potencjalni ratujący bardziej musieli obawiać się swoich sąsiadów niż kogokolwiek innego, co tym bardziej uwypukla odwagę tych, którzy ratowali.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej