Dziś w Warszawie rozpoczyna się szczyt państw tzw. V4, czyli Grupy Wyszehradzkiej – Polski, Czech, Węgier i Słowacji – oraz krajów Beneluksu – Belgii, Holandii i Luksemburga. Z tej okazji belgijski dziennik „Le Soir” przeprowadził wywiad z premier Beatą Szydło. Publikujemy go dzięki uprzejmości „Le Soir”. Niestety, choć „Wyborcza” od wyborów w 2015 r. kilkukrotnie starała się o rozmowę z premier, dotąd nie udało się jej przeprowadzić.

***

Jurek Kuczkiewicz, „Le Soir”: Czego pani oczekuje od spotkania grup Wyszehradzkiej i Beneluksu dziś w Warszawie? To w sumie dość ciekawe spotkanie?

Beata Szydło: Rzeczywiście ciekawe, bo spotykają się dwie grupy silnie zdefiniowane w Unii Europejskiej i bardzo wyraziste. Zarówno Wyszehrad, jak i Beneluks są postrzegane jako podmioty, które wyrażają swoje opinie na różne tematy europejskie, co z kolei stanowi punkt odniesienia dla innych państw. Często różnimy w tych opiniach: to kolejne bardzo intrygujące wyzwanie w tym spotkaniu.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej