Dziesięć lat temu trwała walka o Dolinę Rospudy. Do akcji ekologów włączyła się prezydentowa Maria Kaczyńska: „Nie możemy okazać się barbarzyńcami. Dolina Rospudy jest zjawiskowo piękna i podziwiana przez wszystkich, którzy mieli okazję ją zobaczyć – mówiła „Wyborczej”. – Należy zrobić wszystko, żeby nie zniszczyć Doliny”. Mówiła też o ekologach, że to osoby chroniące przyrodę.

Dziś z Pałacu Prezydenckiego nie słychać głosu w obronie Puszczy Białowieskiej. Minister Szyszko może ciąć, ile mu się podoba. Ministerstwo Środowiska organizuje spotkania z o. Rydzykiem, gdzie mówi się, że ekologia „chce zniszczyć człowieka, obalić Boga i przejąć władzę nad światem”, zielony ekologizm porównywany jest do zielonego nazizmu. Takie słowa padają u ulubieńca obecnej władzy, do którego płyną pieniądze z różnych ministerstw. Z MSZ np. 800 tys. zł „na dyplomację”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej