„Być jak Beata Szydło”, „Beata Szydło superstar” – to tytuły z „wSieci” i „Do Rzeczy” (oba z 5-11 czerwca). Tygodniki związane z obozem władzy zachłysnęły się sukcesem pani premier w prawicowej blogosferze, głównie amerykańskiej, po jej antyeuropejskim wystąpieniu sejmowym.

Stanisław Janecki zadziornie pieje: „Żaden polski polityk po 1989 r. nie zyskał w krótkim czasie takiego uznania, podziwu i nie zapewnił sobie takiej światowej promocji jak polska premier”. Publicystę „wSieci” rozsadza duma i zachwyt z internetowej kariery Beaty Szydło. „Nagle się okazało, że premier dużego europejskiego państwa może powiedzieć to, co myślą przeciętni ludzie, a czego boją się powiedzieć politycy w wielu krajach oraz najważniejsi europejscy urzędnicy”.

Podobnie entuzjastyczny ton słychać było w „Wiadomościach” TVP – nasza premier swoją odwagą zawojowała świat. Bardziej analitycznie, choć też z nieskrywanym uznaniem pisze o tym Marcin Makowski w „Do Rzeczy”: „Kwestią bezdyskusyjną jest wzrost popularności Polski wśród światowej prawicy”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej