Hashtag „#covfefe” już stawał się modny: Twitter falował dowcipami. Mnie osobiście najbardziej podobały się tagi niby na serio „Elity wyśmiewają #covfefe, zamiast starać się to zrozumieć” i „to po prostu wezwanie o pomofe”.

Jakoś przestało to być śmieszne po południu, chociaż rzecznik prezydenta Sean Spicer starał się sugerować, że „covfefe” nie było błędem literowym: „Prezydent, wraz z małą grupą ludzi, wiedzą dokładnie, co miał na myśli”. Czy to też miał być żart?

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej