Polska niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ

Prawdę mówiąc, to jedyny sukces w dorobku szefa dyplomacji rządu PiS. Waszczykowski do tej pory popisał się szeregiem wypowiedzi nielicujących z powagą jego urzędu, czystką przeprowadzoną w resorcie i powoływaniem na stanowiska ludzi budzących poważne zastrzeżenia, jak Maria Szonert-Binienda, konsul honorowa w Akron, która publikowała zdjęcie Donalda Tuska w mundurze SS.

Poza tym minister nie tylko nie był w stanie łagodzić napięć między rządem PiS a Unią Europejską, dotyczących stanu praworządności w Polsce, ale jeszcze je podsycał, roztrwaniając dorobek swoich poprzedników.

Ale w ONZ polsko-unijny spór o Trybunał Konstytucyjny nie miał znaczenia. Kompromitujące wypowiedzi ministra również. Istotne było natomiast to, że w MSZ pracują jeszcze profesjonalni dyplomaci, których praca nie polega jedynie na organizowaniu pokazów filmu „Smoleńsk” czy wysyłaniu sprostowań do redakcji krytykujących naszą tzw. dobrą zmianę. Centrala MSZ, gdzie sprawdza się nawet to, co dyplomaci publikują na prywatnych kontach w mediach społecznościowych, pozwoliła im pracować.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej