Sąd Najwyższy uznał, że prezydent Andrzej Duda nie miał prawa ułaskawić Mariusza Kamińskiego, zanim zapadł prawomocny wyrok w jego sprawie. Kamiński został ułaskawiony, zanim uprawomocnił się wyrok pierwszej instancji. Opinia SN nie znaczy jeszcze, że minister koordynator służb specjalnych staje się człowiekiem winnym, otwiera jednak drogę do dalszego procedowania jego sprawy. A że Kamiński to w obozie władzy zawodnik wagi ciężkiej, dalszy bieg zdarzeń będzie rezonował na potężną skalę.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej