Teza o współdziałaniu z terrorystami jest odważna, ale to wszak premier Beata Szydło nawoływała do stawiania spraw odważnie, wbrew politycznej poprawności, która jest, jej zdaniem, źródłem „szaleństwa europejskich elit”. O współdziałanie z terrorystami w gruncie rzeczy oskarżyła opozycję w swoim sejmowym przemówieniu: „Jeśli nie dostrzegacie tego, że dzisiaj zagrożenie terrorystyczne jest faktem, który każdego dnia może dotknąć każde państwo w Europie, i uważacie, że Polska nie powinna się bronić – to idziecie ręka w rękę z tymi, którzy wymierzają tę broń przeciwko Europie” – mówiła Szydło.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Treść przemówienia Beaty Szydło [STENOGRAM]

W TOK FM Dorota Maniszewska z Centrum Badań nad Terroryzmem przypomniała, że głównym celem terroryzmu jest nie sam brutalny i krwawy akt, ale wywołanie nim takiego skutku, który doprowadzi do reakcji społeczeństw i rządów przez terrorystów pożądanych. Wszyscy wiemy, o jaki skutek chodzi premier Szydło: przerażone społeczeństwo ma wybierać PiS, który „uchronił Polskę przed terrorystycznym atakiem”. Jeśli Polska stanie się zamkniętą ksenofobiczną twierdzą i jeśli będzie starała się rozbić jedność europejską w tej i innych sprawach, spełni się strategiczny cel islamskich terrorystów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej