PiS przeniesie Opole do Kielc i zrobi sobie własną imprezę. Zamiast festiwalu polskiej piosenki będzie festiwal pieśni wyklętej. Wystąpi Pietrzak, Rosiewicz i może jeszcze studio YaYo specjalizujące się w subtelnym humorze i błyskotliwych skeczach. Tłumy widzów wprost nie mogą się doczekać i już przebierają nogami.

Dochodząc do władzy, partia Jarosława Kaczyńskiego zapowiadała, że zmieni Polskę i że będzie to dobra zmiana. Teraz jednak się okazuje, że albo my się przesłyszeliśmy, albo PiS się przejęzyczył.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej